Przez całe studia wynajmowałam pokój w Gdańsku od tego samego właściciela. Pokój znajdował się w mieszkaniu trzypokojowym, a wraz ze mną mieszkały dwie inne studentki. Mieszkało nam się dobrze, przez ten czas sporo osób przewinęło się przez nasz dom. Po obronieniu magistra udało mi się znaleźć pierwszą pracę w zawodzie, jednak była ona na drugim końcu miasta.

Sprawna przeprowadzka w Gdańsku

przeprowadzki w Gdańsku

Początkowo dojeżdżałam codziennie na ósmą rano komunikacją miejską. Odległość była jednak za duża i każdego dnia traciłam około 40 minut na dojazd w jedną stronę. Zmęczona ciągłymi dojazdami i coraz mniejszą ilością czasu dla siebie postanowiłam znaleźć nowe mieszkanie. Przeszukiwałam ogłoszenia w internecie, aż w końcu udało mi się znaleźć niewielką kawalerkę w przystępnej cenie, a co najważniejsze około 10 minut od mojej firmy. Szczęśliwa podpisałam umowę najmu i musiałam znaleźć kogoś do przeprowadzki w Gdańsku. Przez wszystkie lata zgromadziłam sporo rzeczy, które chciałam ze sobą zabrać. Najtrudniejsza sprawa była z meblami. Miałam własną komodę i łóżko. Zdecydowałam się na wynajęcie profesjonalnej ekipy do przeprowadzek. Dwaj silni panowie pomogli mi wynieść meble z mojego starego pokoju na parterze i zapakować do dużego dostawczaka. Kawalerka znajduje się na trzecim piętrze, więc cała operacja wymagała trochę logistyki i siły. Na szczęście udało się wszystko przenieść w jeden dzień. Obyło się również bez żadnych strat na moich rzeczach.

Dzięki przeprowadzce zyskałam mnóstwo czasu dla siebie. Zapisałam się na pobliską siłownię, gdzie ćwiczę regularnie trzy razy w tygodniu. Mam również w końcu czas dla znajomych. Możemy widywać się częściej i umawiać się na wieczorne wyjścia – w końcu nie muszę wstawać tak bardzo wcześnie rano. Od miesiąca mam też nowego lokatora – małego kota Filemona.